Data dodania: 2011-06-05 13:44:26
bernard.marczak
Potwierdzam poniższą opinię. Kategorie C i C+E zrobiłem "z rozpędu" i (jak na razie) wyłącznie dla osobistej satysfakcji przy okazji robienia kategorii A. „W życiu” nie pomyślałbym, że na takie „gabaryty” zrobię uprawnienia. Po kilkunastu latach od zrobienia „B” to ogromnie pożyteczne odświeżenie przepisów i praktyki w ogóle, rozbudowa świadomości tego jak poruszać się po drogach. Super kompetentny instruktor. Potrafi „przeczołgać” przez miasto, ale dzięki temu człowiek ma „rezerwy” na egzamin (przy okazji podziękowania dla Pani Ani za przydział do Pana Piotrka, widząc jaki byłem „zielony”). Jak pomyślę ile musiał ze mną przejść, to docenia się cierpliwość. Czasami może podniesie głos, ale w sytuacjach, które chce oznaczyć jako bardzo ważne, albo takich, gdzie włosy „dęba” stają na jazdę kursanta. Poza tym jestem ze „starej” szkoły i traktuję to też jako wyraz zaangażowania instruktora. Polecam. Z powiedzeń: „Wyciągaj się!” (na włączanie się do ruchu z zestawem).